30 listopada, 2021

Włókniarz wraca na właściwe tory?

wyjazdowe wygrane Włókniarza

Po nieudanym początku kolejnego sezonu Ekstraligi, częstochowianie w końcu zaczęli jeździć i wygrywać na miarę swoich możliwości. Atmosferę w drużynie poprawiły dwa wyjazdowe zwycięstwa – w Toruniu i Gorzowie oraz rozbicie GKM Grudziądz u siebie!

W Częstochowie można być pewnym jednego – sporych oczekiwań od żużlowców. Po raz kolejny władze klubu szybko i sprawnie przebudowały kadrę Włókniarza przed sezonie 2021 Ekstraligi. I po raz kolejny wielu ekspertów i kibiców żużla w Polsce widziało w drużynie spod Jasnej Góry kandydata do walki o mistrzostwo Ekstraligi. Początek sezonu był jednak daleki od oczekiwań. Tylko jedno zwycięstwo, przegrane ważne mecze u siebie. Atmosfera gęstniała, młodzieżowcy zawodzili, a obcokrajowcy jeździli w kratkę. Tabela Ekstraligi po pierwszych meczach wskazywała, że Włókniarz bardziej musi rozglądać się za siebie niż przed siebie. Pech nie opuszczał Włókniarza, ale los w końcu musiał się zmienić.

Wyjazdowe przełamanie częstochowian

I to ma miejsce właśnie teraz. Przełamanie nastąpiło w dwóch meczach wyjazdowych. Oba charakteryzowały się zaciętą walką, emocjami i zwycięstwem odniesionym w końcówce. Najpierw Włókniarz wygrał z Apatorem w Toruniu 49:41. Do zwycięstwa częstochowian poprowadzili przede wszystkim – duński gwiazdor Leon Madsen i młody Polak, Jakub Miśkowiak. Ten pierwszy zdobył 12 punktów a ten drugi 13. Jeszcze ważniejsze zwycięstwo Włókniarz odniósł w zaległym meczu w Gorzowie Wielkopolskim. Drużyna Stali rozpoczęła sezon zdecydowanie lepiej niż częstochowianie. Szybko i wygodnie rozsiadła się na podium Ekstraligi, ale mając w składzie choćby dwukrotnego mistrza świata na żużlu – Bartosza Zmarzlika, nie mogło być inaczej. Dlatego zwycięstwo w Gorzowie smakuje podwójnie, albo i potrójnie. Zmarzlik i Vaculik robili co mogli, ale dwaj młodzi zawodnicy Włókniarza szaleli na torze. Jaśkowiak zdobył aż 14 punktów, a 10 dołożył Kacper Woryna, który rozczarowywał od początku sezonu. Dwójce Polaków pomógł Fredrik Lindgren (9 pkt.) i zwycięstwo zostało wyszarpane – 46:44.

Pewna wygrana z kibicami na trybunach!

Udaną drugą połowę maja podsumować miał mecz w Częstochowie, gdzie Włókniarz podejmował GKM Grudziądz, jedną z najsłabszych drużyn Ekstraligi 2021. Gospodarze przystąpili do niego mocno podbudowani nie tylko ostatnimi wyjazdowymi zwycięstwami, ale także… wracającymi na trybuny kibicami. Po 288 dniach częstochowska publika mogła głośno dopingować zespół. Na meczu stawiło się ok. 5 tysięcy widzów, którzy byli świadkami walki, ale i pewnej wygranej Włókniarza. Wygrana 54:36 mówi sama za siebie. Lider CKM Leon Madsen zaczął mecz od zerowego dorobku, ale potem zrehabilitował się i zakończył mecz z 12 punktami. 11 oczek plus trzy bonusowe dołożył Bartosz Smektała. Trzecie zwycięstwo z rzędu mocno poprawiło sytuację Włókniarza w tabeli i zwiększyło szansę na udział w fazie play off. Kolejny miesiąc, czyli czerwiec, częstochowianie rozpoczną od niezwykle ważnego meczu z Motorem Lublin. Oj będzie się działo!