22 października, 2021

Start Ekstraligi 2021 – pech nie opuszcza Włókniarza

Mecze Włókniarza przełożone

Koronawirus, fatalna pogoda i słaba dyspozycja – to główne przyczyny frustrującego początku sezonu Ekstraligi w wykonaniu żużlowców z Częstochowy. Zamiast trzech pierwszych meczów, pojechali tylko w jednym i w dodatku mocno rozczarowali.

Pandemia wciąż miesza w żużlowej Ekstralidze

3 kwietnia 2021 roku Włókniarz miał rozpocząć nowy sezon ligowy. Na początek częstochowianie mieli jeździć na wyjeździe z Motorem Lublin, czyli jednym z kandydatów do półfinałów Ekstraligi. Sezon 2021 wystartował, ale żużlowcy spod Jasnej Górny ostatecznie nie pojechali. Wszystko przez wykrycie kilku przypadków koronawirusa w obozie rywali. “Ekstraliga żużlowa w związku ze stwierdzonymi pozytywnymi wynikami testów na obecność koronawirusa SARS-CoV-2 dwóch zawodników spośród pięciu z najwyższymi średnimi indywidualnymi (SI) w składzie aktualnej na dzień zawodów kadry klubu drużyny MOTOR Lublin odwołuje mecz 1. rundy DMPZ”. Tak brzmiał oficjalny komunikat. Ostatecznie mecz Motor vs Włókniarz został przełożony na 23 kwietnia.

Hurraoptymizm zgaszony po meczu Włókniarz – Unia Leszno

Z tego powodu ligowa inauguracja częstochowian nastąpiła tydzień później. Mecz Włókniarza z mistrzem Polski i faworytem tego sezonu zapowiadał się niezwykle ciekawie. W ekipie gospodarzy nastroje był bojowe, a nie brakowało wielu osób, które uważały, że po ciekawych ruchach transferowych przed sezonem, Włókniarza stać na zwycięstwo i walkę o mistrzostwo w Ekstralidze 2021. Z nowymi zawodnikami i starymi liderami częstochowianie mieli postraszyć faworyta. Początek meczu wyglądał jeszcze nieźle, bowiem do siódmego biegu CKM prowadził 24:18. Druga część zawodów kompletnie gospodarzom nie wyszła. Ostatecznie przegrali oni 41:49. Zawodu, krytyki i rozczarowania nie zabrakło w pomeczowych komentarzach. Nie popisali się zarówno nowi żużlowcy – Smektała zdobył 3+1 punkty, a Woryna 5+1. W dodatku fatalnie pojechał jeden z liderów drużyny – Szwed Fredrik Lindgren. Zdobył on tylko 5 punktów, wygrywając w zaledwie jednym wyścigu. Katastrofa…

Znów muszą poczekać. Zmiany w terminarzu Ekstraligi

Żużlowcy Włókniarza byli na siebie źli i chcieli się szybko zrehabilitować. Szansą do tego miał być mecz u siebie z Falubazem Zielona Góra. Rywal zdecydowanie słabszy niż Unia Leszno, więc częstochowianie chcieli mocno zapunktować. Tym razem ich plany pomieszała… pogoda. Załamanie aury w połowie kwietnia, opady śniegu z deszczem sprawiły, że tor w Częstochowie nie nadaje się do ścigania. Z uwagi na to Ekstraliga postanowiła odwołać zaplanowany na najbliższy piątek mecz Włókniarza Częstochowa z Falubazem Zielona Góra. Oficjalny komunikat w tej sprawie pojawił w środowe popołudnie. Nowy termin zawodów wyznaczono na 24 kwietnia (sobota) na godzinę 20:30. Jak widać kibicom na emocje przyjdzie jeszcze trochę poczekać, ale może co się źle zaczyna to się dobrze skończy?