23 listopada, 2020

Pech nie opuszcza Włókniarza. Terminarz Ekstraligi rozregulowany

Pech nie opuszcza Włókniarza!

Idealny początek sezonu żużlowej Ekstraligi, a potem… niecodzienne okoliczności i niespodziewane problemy. Żużlowcy z Częstochowy w ostatnich letnich tygodniach nie mogą regularnie startować w lidze.

Przypomnijmy, na początek odłożonego w czasie sezonu Ekstraligi 2020 kibice żużla w Polsce czekali od kwietnia do czerwca. W końcu w czasie pandemii udało się opracować i wprowadzić w życie plan oraz regulamin rozgrywek. Ekstraliga w końcu jednak ruszyła.

CKM Włókniarz mocno zaczął

Przerwa kompletnie nie przeszkodziła żużlowcom z Częstochowy w przygotowaniach i w szlifowaniu formy. Włókniarz sezon 2020 zaczął z przytupem. Trzy czerwcowe mecze CKM zakończyły się trzema pewnymi i wysokimi zwycięstwami. Częstochowianie w każdym ze spotkań zdobywali po ponad 50 punktów. To robiło wrażenie i szybko dla wszystkich stało się jasne, że zespół spod Jasnej Góry będzie jednym z kandydatów do mistrzostwa Polski. Piękny obraz nagle został zamazany, choć… bez winy samych częstochowian.

Spór po pożarze, przełożone mecze Włókniarza

W czwartej serii Ekstraligi żużlowcy Włókniarza wybrali się na mecz ze Stalą Gorzów. Gospodarze postawili trudne warunki, mecz był wyrównany i zacięty. Po dziesięciu wyścigach, przy stanie 32:28 dla Stali na stadionie w Gorzowie… wybuchł pożar! Zapaliła się rozdzielnia (zwarcie instalacji) i zawody Ekstraligi musiały zostać przerwane. Od tamtego momentu rozpoczęły się negocjacje, a właściwie spory dotyczące tego, jak powinno wyglądać rozstrzygnięcie tego meczu Ekstraligi. Stal Gorzów chciała dokończyć mecz od stanu punktowego, gdy go przerwano. Włókniarzowi teoretycznie przysługiwało prawo domagania się walkowera, ale częstochowianie chcieli pojechać jeszcze raz, ale od stanu 0:0. Po długim czasie decyzję podjęła Komisja Orzekająca Ligi i nakazała powtórzyć cały mecz Ekstraligi. To nie był koniec trudności, bo inny mecz Włókniarza również nie odbył się w terminie. Żużlowe derby pomiędzy ROW Rybnik a Włókniarzem miały odbyć się w piątek 17 lipca. Jako że we wcześniejszym meczu Ekstraligi rybniczan z Unią Leszno wykryto u jednej osób zakażenie koronawirusem, profilaktycznie następny mecz, czyli z Włókniarzem, został przeniesiony na inny termin.  

Kolejne przesunięcie i odrabianie strat w Ekstralidze żużla

To również nie był koniec „atrakcji”. Ciekawie zapowiadający się mecz Ekstraligi pomiędzy Włókniarzem a Unią Leszno już dwukrotnie był przekładany z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych. Za każdym razem, gdy na torze w Częstochowie miało dojść do wyścigu, nad stadionem zbierały się ciemne chmury i dochodziło do ulewy. Nic więc dziwnego, że „rozregulowani” częstochowianie stracili pozycję lidera Ekstraligi. Dopiero teraz, w połowie sierpnia, będą nadrabiać żużlowe zaległości. Jeśli odzyskają formę z początku sezonu, znów będą w ścisłej czołówce. Na razie Włókniarz zajmuje czwarte miejsce w tabeli Ekstraligi, co i tak nie jest złym wynikiem. Ale każdy w Częstochowie wie, że zespół stać na więcej!