14 kwietnia, 2021

Pandemia trwa, kontrakty wyższe w sezonie 2021

Kontrakty w Ekstralidze w 2021 roku

Trwają przygotowania do nowego sezonu żużlowej Ekstraligi, który rozpocznie się 3 kwietnia 2021. W regulaminie rozgrywek wprowadzono zmiany, a kluby po “covidowym” sezonie płacą więcej żużlowcom za umowy.

Sezon Ekstraligi 2020 inny niż wszystkie

Poprzednie rozgrywki z powodu pandemii koronawirusa i zamknięciu kraju, były wyjątkowe. Żużlowcy na tory wyjechali nie w kwietniu i maju, a dopiero w czerwcu. Mecze odbywały się zarówno przy pustych trybunach, jak i z ograniczoną publicznością. Również składy i umowy zespołów zostały zmieniony. W każdej ekipie mogli występować tzw. goście, czyli żużlowcy na co dzień reprezentujący barwy innych klubów. Z powodu ograniczeń zmniejszone zostały także umowy z żużlowcami. Kluby Ekstraligi nie mogły zarobić tak dużych pieniędzy, jak zwykle, bo to kibice napełniają klubową kasę. A jako, że ich nie było, to budżety się skurczyły.

Nowy sezon, nowi żużlowcy. Włókniarz nie oszczędzał

Mimo że sytuacja związana z pandemią nie zmieniła się na lepsze, kluby Ekstraligi pozamykały już kadry na sezon 2021. Co najważniejsze kontrakty wróciły do wcześniejszych “normalnych stawek”. W sezonie “covidowym” płacono 200 tys. zł za podpis i 2,5 tys zł na za każdy zdobyty punkt w lidze. Włókniarz Częstochowa dokonał kilku ruchów transferowych, a nowymi twarzami drużyny spod Jasnej Góry zostali: Bartosz Smektała, Jonas Jeppesen i Kacper Woryna. Na najlepszy kontrakt mógł liczyć ten pierwszy. Polski żużlowiec otrzymał ok. 600 tys. zł za podpis i 6 tys. zł za każdy zdobyty punkt. Oznacza to, że jeśli tej klasy żużlowiec w sezonie będzie jeździł na swoim poziomie, to zarobi ponad 2 miliony złotych.

Mistrz Świata na żużlu milionerem

Wyżej wymieniona kwota, to jednak nic przy stawkach aktualnie najlepszego żużlowca globu. Bartosz Zmarzlik, który z Włókniarzem rywalizować będzie wraz z zespołem Stali Gorzów podpisał lukratywny kontrakt. Za sam podpis Mistrz Świata otrzyma 800 tys. zł plus 200 tys. z miasta Gorzowa w ramach promocji. No i do tego należy doliczyć premię za każdy punkt w wysokości 8000 zł. Robi wrażenie prawda?

Ambicje Włókniarza, obawy w Ekstralidze

Liczby i kwoty budzą szacunek, nowy sezon ligowy zapowiada się ekscytująco, ale obaw nie brakuje. Skoro kontrakty wróciły na swój wysoki poziom, ale nadal obecność kibiców na trybunach stoi pod znakiem zapytania, to czy wszystkie należności zostaną wypłacone? Czy nie trzeba będzie renegocjować umów? Wielu żużlowych ekspertów ma wątpliwości. Dziś nikt nie jest w stanie tego zagwarantować. Wszyscy liczą, że w kwietniu i kolejnych miesiącach sytuacja w kraju będzie zdecydowanie lepsza. Włókniarz, którego kadra wygląda jeszcze lepiej niż w 2020, chce powalczyć o medale, choć po rozczarowującym poprzednim sezonie, nikt już głośnych zapowiedzi nie czyni.